Krok po kroku. Nasza historia w skrócie.
- dwaconsulting
- 20 lis 2025
- 2 minut(y) czytania

Pasja do liczb, ale przede wszystkim chęć poznawania świata. Poznawania ludzi, firm i marzeń. Alberto Birtele jest prezesem i założycielem firmy Dwa Consulting, która prowadzi działalność w biurach w Weronie i Warszawie, zatrudniając specjalistów specjalizujących się w doradztwie operacyjnym, zawsze gotowych do realizacji projektów internacjonalizacyjnych we Włoszech i Polsce.
Werona była światem za małym dla Alberta, który po ukończeniu Katolickiego Uniwersytetu w Mediolanie został wspólnikiem w firmie księgowej. Jednak jego pasja do podróży i zagranicy była już silna. „Podczas studiów poznałem kilku Polaków i zacząłem jeździć do Krakowa. Pierwsze tanie linie lotnicze dopiero się pojawiały, a poruszanie się po mieście było dość łatwe” – mówi. „To było bardzo młode, dynamiczne i atrakcyjne miasto. To był początek XXI wieku. W Polsce zobaczyłem kraj, który szybko się zmieniał, z międzynarodową duszą, pełen ludzi mówiących językami, podróżujących i studiujących za granicą, i od razu zrozumiałem jego potencjał”. W tym czasie Włochy zmagały się z kryzysem finansowym, między innymi z upadkiem Goldman Sachs. „W Polsce atmosfera była inna; panowało duże zaufanie, a pewien dobrobyt gospodarczy zaczął się rozprzestrzeniać. Lubiłem podróżować; nigdy nie byłem typowym księgowym. Wtedy zacząłem myśleć, że mógłbym zbudować most z Polską, krajem w ciągłej ewolucji. Zacząłem więc szukać w internecie, szukając stron księgowych, prawników i kancelarii partnerskich, i jedna z nich szczególnie mnie zaintrygowała. Napisałem do menedżerów, udało mi się z nimi spotkać i wyjaśnić moje zainteresowanie Polską. Zaprosili mnie do odwiedzenia swoich placówek i biur. Zrozumiałem, że włoski profesjonalista może odnieść sukces na polskim rynku”. Tutaj, w okolicach Werony, Alberto był wspólnikiem w firmie, w której jednak jego wizja nie była podzielana. „Dla innych była to strata czasu; chodziło o inwestowanie i wyjazd bez stałej pensji; nikt nie chciał podejmować ryzyka. Poza mną. Postanowiłem odejść z tej firmy i założyć własną, z moimi klientami, małą firmę we Włoszech z silną pozycją międzynarodową”.
Był rok 2011 i lata mijały. W 2014 roku Alberto spróbował ponownie. „Przypomniałem im o moim pragnieniu przeprowadzki do Warszawy i jednoczesnego utrzymania działalności we Włoszech. Wiedziałem o podwójnym opodatkowaniu w obu krajach, co stanowiło dodatkową wartość dla niektórych prestiżowych klientów, z którymi nadal współpracuję”.
Polski rynek i grono klientów rosło, przybywało nowych klientów, a życie zawodowe i prywatne się przecinały. „Poznałem moją żonę Ewę, a potem urodziła się nasza córka. W międzyczasie zostałem najpierw dyrektorem regionalnym tej firmy w Polsce, a kilka lat temu partnerem. Teraz wspieramy kilka polskich firm, które chcą wejść na rynek włoski i zaczynamy współpracować z firmami wysokiego szczebla”. Wśród nich są Pesa, czołowy producent wagonów kolejowych, i FM, czołowa firma kosmetyczna.
Mój zespół i ja specjalizujemy się w typowych produktach podatkowych, koncentrując się na dwóch obszarach: polskich klientach, którzy zainwestowali we Włoszech lub planują to zrobić, oraz włoskich przedsiębiorcach, którzy obecnie przebywają w Polsce i chcą wrócić do kraju, aby skorzystać z niektórych ulg podatkowych. Znajomość obu kultur jest niezbędna; wielu Polaków mówiło mi, że nie mogli znaleźć odpowiednich referencji. Umiejętności, które rozwinąłem wraz z moim zespołem, pozwalają nam spojrzeć na świat z szerszej perspektywy. Dziś mam szczęście poznać dwa bardzo różne kraje i firmy o różnej narodowości i wielkości, od małych lokalnych firm po korporacje międzynarodowe działające na całym świecie.



Komentarze